Leczone zatoki leczą inne dolegliwości

Powrót na górę strony

Odczuwam wyraźnie, jak bardzo jest wszystko w organizmie ze sobą połączone. Zabrałam się za jedną rzecz, a okazuje się, że “niechcący” prostują się też inne ścieżki, o których nawet bym nie pomyślała.

astma

Astma, na którą choruję od lat, robi się coraz słabsza, fale duszności coraz mniejsze, a z każdej z nich wychodzę bez problemu bez leków, z odkrztuszoną naturalnie zawartością oskrzeli, czując się po każdej coraz lepiej i oddychając coraz pełniej. Zanim się zabrałam za polipy na zatokach - nie było mowy o wyjściu z ataku astmy bez sterydów. 

chroniczne zaparcia

W zasadzie, gdybym chciała być naprawdę precyzyjna, musiałabym użyć określenia “atonia jelit”, bo taka była diagnoza mojej dolegliwości wydana przez gastrologów. Innymi słowy - brak ruchów perystaltycznych jelit, lub wyraźne ich osłabienie. Dzięki zajęciu się tematem polipów na zatokach, jelita zaczynają dawać znak życia coraz częściej, czuję, że są i że żyją. Ich dobre funkcjonowanie nie jest jeszcze wartością stałą, ale wyraźnie zmierzającą w tym kierunku. Dobrze się z tym czuję.
Całe życie co jakiś czas dopadały mnie bóle zębów o nieprawdopodobnej intensywności. Wraz z usunięciem złogów zakażonego śluzu z zatok szczękowych i nie tylko, bóle się skończyły, a zęby zaczęły się czuć i zachowywać normalnie.

bóle zębów od zatok

Przerost tkanki łącznej m.in. twarzy - nosa, podbródka, policzków, łuków brwiowych. Około 1,5 roku temu, kiedy chwyciłam skórę swojego policzka między dwa palce, była twarda i znacznie grubsza niż teraz. Przy bliższym przyjrzeniu się zobaczyłam, że to wyraźnie przerośnięta tkanka, jakby grubsza skóra w tych miejscach, gdzie pod spodem są zatoki. Dokładnie tak samo na łukach brwiowych i nieco powyżej przestrzeni między brwiami oraz na podbródku. Odkryłam poprzednio, że znajdująca się tam tkanka, po naciśnięciu palcem wygląda prawie jak mozaika. Dzisiaj elementów tej mozaiki jest znacznie mniej - organizm najwyraźniej “wymiata” to, co się tam tworzyło i zalegało.

przerost tkanki łącznej

"Pomarańczowa skórka" na nogach, ramionach, brzuchu. Ciało w tych miejscach wygląda znacznie zdrowiej niż zanim zaczęłam proces uzdrawiania siłami natury. Jest gładsze, tkanka podskórna mniej gruzełkowata i niebolesna w dotyku.

pomarańczowa skórka

Zatrzymanie wody w organizmie. Poprzednio - wokół kostek i w wielu innych miejscach ciało było jakby ciastowate, pełne nagromadzonych płynów, o wyraźnie niezdrowym wyglądzie. Dzisiaj jest znacznie lepiej. Uruchamiają się procesy lepszego przepływu i usuwania tego, co niepotrzebne. Jeszcze jakiś czas to zapewne potrwa, ale efekt widać już dziś.

zatrzymanie wody

Palenie papierosów (jako choroba i skutek choroby jednocześnie). Wraz z przyzwoleniem na działanie sił natury w moim organizmie, z czasem samoistnie odechciało mi się palić. Uczucie nerwowości, niepokoju, dyskomfortu, ssania i ściskania w okolicy żołądka “wytopiły się” wraz z kolejnymi wytrzymywanymi przeze mnie falami pozornie niezwiązanych objawów fizycznych, po których często następowały psychiczne, emocjonalne. Pozwolenie na ich zadziałanie, poddanie się im i przeczekanie ich zaowocowały coraz mniejszym apetytem na palenie, a w końcu jego zanikiem.

palenie papierosów

kruchość paznokci

Łamliwość i wypadanie oraz suchość włosów, kruchość i cienkość paznokci. Tak było zanim podjęłam temat uzdrawiania siłami natury. Rosnące dzisiaj włosy są już znacznie lepszej jakości, bardziej elastyczne, o znacznie bardziej odpornych na rozdwajaniu końcówkach, nie odpadające po kawałku jak jeszcze 1,5 roku temu. Mogę je teraz łatwiej zapuścić. Poprzednio, co tylko urosło, to odpadło. Po każdym czesaniu widziałam drobne kawałki ułamanych włosów. Zdarza się to jeszcze, ale nie w takim natężeniu. Postęp jest znaczny.

łamliwość włosów

Korzyści:

Korzyści widoczne gołym okiem

Poprawa urody

Szersza optyka - symbolika choroby zatok

Dodatkowe owoce USN

Healing by Force of Nature
Agnieszka Matysiak